Strażnicy strzegący dzieła jak oka w głowie mają już serdecznie dość. Zwłaszcza użerania się z tłumami wycieczek. "To naprawdę ciężka praca. W taką niedzielę na przykład potrafi tu zawitać 65 tysięcy turystów, chcących obejrzeć obraz i robić zdjęcia. Odczuwamy wtedy spory stres" - tłumaczy rzecznik strażników.

Pilnujący "Mony Lisy" chcieliby wywalczyć podwyżki również dla swoich kolegów, pracujących w pobliżu słynnej rzeźby "Wenus z Milo". Żądają, by wszyscy otrzymywali 150 euro więcej (ok. 600 złotych).