Crowe uważa, że faceci nie oglądają meczów, bo patrzą na długonogie panienki w obcisłych bluzeczkach i króciutkich spódniczkach. A za to obrywają potem od swych kobiet. I tak cała przyjemność z niedzielnego meczu ginie. Dlatego wzywa australijskie kluby rugby, by wykopały cheerleaderki z boisk.
Swój pomysł zaczął zresztą wcielać w życie. Drużyna Rabbitosh, której jest właścicielem, rozwiązała już umowę z cheerleaderkami, a na ich miejsce zatrudniła... perkusistów. Mimo tego na stadionie widzów nie zabrakło. Mało tego, na trybunach znów pełno jest rodzin z dziećmi. Okazuje się więc, że pomysł gwiazdora nie jest tak dziwny, jakby mogło się wydawać.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
