Prywatna łódź podwodna C-Quester kosztuje sporo, ale daje moc zabawy. Za 240 tys. złotych za model jednoosobowy i 360 tys. złotych za tandem dostajemy w pełni sprawny batyskaf, który zanurzyć się może na głębokość nawet 50 metrów.
Holenderska firma budująca te łodzie, U-Boat Worx, reklamuje swój produkt jako pierwszą łódź podwodną dostępną w masowej sprzedaży. Sternik i nawigator w jednym
wchodzi do środka przez kiosk z twardego i przezroczystego plastiku. Hermetyczna śluza zapewnia utrzymanie ciśnienia jak na powierzchni, nie ma więc ryzyka zagrożenia życia, znanego wszystkim
nurkom głębinowym, którzy wynurzyli się zbyt szybko, jako choroba kesonowa.
Napęd zapewniają zasilane z akumulatorów trzy silniki elektryczne. Całość wykonana jest z lekkiego tworzywa sztucznego co znacznie zmniejsza wagę łodzi (1030 kg) i pozwala na przewożenie np. na małej przyczepie. Łódź można spuścić z pokładu innego statku lub wprowadzić do wody ze stałego lądu. Pod wodą można spędzić ponad dwie godziny. Ale w przypadku awarii tlenu starczy nawet na 36 godzin.
Napęd zapewniają zasilane z akumulatorów trzy silniki elektryczne. Całość wykonana jest z lekkiego tworzywa sztucznego co znacznie zmniejsza wagę łodzi (1030 kg) i pozwala na przewożenie np. na małej przyczepie. Łódź można spuścić z pokładu innego statku lub wprowadzić do wody ze stałego lądu. Pod wodą można spędzić ponad dwie godziny. Ale w przypadku awarii tlenu starczy nawet na 36 godzin.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|