Choć aktorzy Orlando Bloom i Kate Bosworth zerwali ze sobą już we wrześniu zeszłego roku, ona nie może mu chyba darować. Bo wciąż wytyka mu jakieś wady. Twierdzi, że nie dość, że Orlando chrapie, to na dodatek jest sknerą.
Ten związek chyba nigdy nie należał do udanych, bo Kate i Orlando - w ciągu czterech lat bycia razem - a to się rozstawali, a to znowu schodzili. A odkąd już nie są parą, ona ciągle ma
do niego jakieś "ale".
Kate opowiadziała przyjaciołom o swoim "dramacie". Bo czego to ona nie przeżywała, będąc z Orlandem. Nieraz musiała "biedaczka" wyganiać ukochanego z
sypialni, bo tak przeraźliwie chrapał, że spać się nie dało. Jeden ze znajomych uważa, że "czuć tu jakiś gorzki żal".
Widać Kate nie pogodziła się z końcem swego związku, skoro nie potrafi swemu byłemu odpuścić. A przecież to zamierzchłe już czasy...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|