Martinez nie martwił się samotnością nawet jednego dnia. Bo już 12 godzin po wydanym wspólnie z Kylie oświadczeniu fotografowie przyłapali go w hotelu w Los Angeles. Namiętnie całował się z hiszpańską pięknością, Penelope Cruz.
A piękna Kylie rozpacza. Bo Martinez był dla niej wszystkim. Przez całą chemioterapię podtrzymywał ją na duchu. Piosenkarka uwierzyła, że będą razem przez resztę życia. Ale Francuz przestraszył się. I od paru miesięcy ich związek zaczął się sypać.
Początkowo Kylie nie chciała wierzyć zdjęciom, na których Martinez całował izraelską modelkę. Ale gdy wybrał mecz polo na słoniach, zamiast towarzyszyć jej na imprezie, i gdy nie było go na pierwszym koncercie jej nowego australijskiego tournee, Kylie wiedziała już, że to koniec. Teraz, gdy nie śpiewa, siedzi zamknięta w hotelowym pokoju i cały czas płacze.