Dziennik Gazeta Prawana logo

Policyjny rap podbija internet

12 października 2007, 15:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To miała być zwykła piosenka o codziennym życiu policjanta z wydziału prewencji, napisana dla kolegów. Nigdy nie miała wyjść poza mury komendy. Stało się inaczej. Teraz podbija internet, a słuchają jej nie tylko policjanci.

Policjant z komendy w Bartoszycach, który napisał tą piosenkę, nie spodziewał się aż takiego rozgłosu. Utwór o tym, jak niebezpieczna i kiepsko płatna jest ich codzienna praca oraz o koledze, który zginął na służbie, miała być protestem przeciw małym zarobkom i niedocenianiu pracy policjantów. Stała się hitem, którego słuchają wszyscy.

W jednej ze zwrotek policjant rapuje: "Naraża swoje życie, byś mógł spokojnie zasnąć. Wypłaty bierze tyle, że ma ochotę trzasnąć drzwiami, wyjść i nie wracać. Czy za te marne grosze warto narażać swoje zdrowie?" W kolejnych zwrotkach policjanci oddają hołd zabitemu w Mikołajkach koledze. Zginął od kul uciekającego przestępcy, który wcześniej wykonał egzekucję w jednym z barów.

"Ta piosenka jest prawdziwa. My to mamy na co dzień, tak właśnie czujemy" - mówią olsztyńscy policjanci. Dla nich, jak i tysięcy innych, jak sami twierdzą, jest to jedyna szansa walki byt. To sposób, by zwrócić uwagę zwykłych ludzi na problemy policjantów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj