Steven Seagal, aktor znany przede wszystkim z filmów akcji, ma już dosyć bycia twardzielem. Teraz chce grać w... melodramatach.
Seagal już nie będzie mordował wrogów ciosami karate. Nawet jeśli będzie musiał walczyć z rywalem o piękną kobietę. Teraz będzie jej nosił kwiaty i czekoladki, a gdy zobaczy swego przeciwnika, to nawet go nie popchnie.
Aktor już ma dosyć filmów, w których zabija tysiące wrogów, nawet się nie pocąc. Teraz chce, by ludzie docenili nie jego mięśnie, a talent aktorski. Jedno jest pewne. Nowe filmy Seagala będą na pewno ciekawe...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl