Dzień świstaka jest zawsze wielkim świętem w Punxsutawney, ok. 105 kilometrów na północny wschód od miasta Pittsburgh. W tym roku na Phila czekało ponad 15 tys. ludzi.
Sympatyczne zwierzątko rozsławiła na cały świat komedia "Dzień świstaka". Tam Phil okazał się zwiastunem pechowego dnia dla złapanego w czasową pętlę głównego bohatera, granego przez Billa Murraya.
Amerykańska tradycja wzięła się z niemieckiej legendy. Według niej, jeżeli świstak w święto Ofiarowania Pańskiego (Matki Boskiej Gromnicznej, obchodzone 2 lutego) wyjrzy z nory i ujrzy swój cień, będzie jeszcze co najmniej sześć tygodni zimy. Jeżeli cienia nie będzie - wkrótce nadejdzie wiosna. Świstaki z Punxsutawney po raz pierwszy zaczęto obserwować w 1886 r.
Mówi się, że od tego roku świstak zobaczył swój cień 96 razy, nie zobaczył 15 razy (po raz ostatni w 1999 roku), a dla dziewięciu lat nie ma danych.