Nie ma chyba wśród naszych czytelników osoby, która nie miała choć raz w życiu ochoty zamordowania własnego budzika. Żądza zemsty za zerwanie z łóżka o jakiejś nieludzkiej porze jest sprawą naturalną. Stąd pomysł na Clocky'ego, uciekający przed właścicielem budzik.
Wyposażony w dwa gumowe kółka wytrzymuje skok z wysokości prawie metra. Działa na baterie i zachowuje się jak niegrzeczne, budzące nas zwierzę, które jednak
wstaje o określonej porze. Jeżeli właściciel nie chce uganiać się za krnąbrnym i wszędobylskim zegarkiem, może co prawda odłączyć kółka. Ale to nie fair wobec budzika...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|