Piękna brytyjska modelka Kate Moss ma już dosyć wybryków swego chłopaka, Pete'a Doherty'ego. Gdy zobaczyła jego zdjęcia, jak naćpany siedzi w tajskim hotelu, zerwała z nim. I to na dobre.
Kate to mądra dziewczyna, choć sama nie stroniła w przeszłości od narkotyków. Wreszcie zorientowała się, że przez chłopaka skończą się milionowe kontrakty, bo nikt nie będzie chciał zatrudnić modelki, której narzeczony ćpa. Dlatego, choć kocha Doherty'ego, wreszcie go spławiła. I nie pomógł ślub zawarty według ceremoniału jednego z tajskich odłamów buddyzmu.
Piękna Brytyjka uznała, że zrobiła już wszystko, by Pete zrezygnował z kokainy. Płaciła za jego leczenia, załatwiała mu najlepszych psychologów. A ten dalej wciągał w nos biały proszek. I teraz jest już sama.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl