Megagwiazda hinduskiego ekranu, 64-letni Amitabh Bachchan ledwo uszedł z życiem, po tym jak na planie filmu wielbłąd kopnął go w głowę. Uratował go... turban.
Jeden z najpopularniejszych hinduskich aktorów w swoim najnowszym, historycznym filmie gra rolę pałacowego strażnika. W pechowej scenie Bachchan miał przejść przez środek potężnego stada
wielbłądów.
W pewnej chwili mężczyzna upadł, po czym półprzytomny wyczołgał się spomiędzy setek zwierząt. Później, gdy przeglądano nakręcony materiał, okazało się, że jeden z wielbłądów
kopnął go w głowę.
Aktor jest przekonany, że to pieczołowicie zakręcony na jego głowie turban uratował mu życie. Zakręcenie kilkunastu metrów materiału trwa nieraz godzinę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|