Na wybiegu modelek w Kolonii same słodkości. Krągłe kształty, pokryte warstwą lukru i marcepanu skrywają półnagie ciała modelek. "Lambertz Monday Night Party und alles Schokolade" zapadło w pamięć gości jako najlepsze połączenie mody i sztuki cukrowniczej.
Czekoladowe modelki nie tylko były pokryte smakowitą farbą, ale i nosiły w koszyczkach kaloryczne bomby prosto z najlepszych fabryk belgijskich słodkości. Każdy patrzył tylko, co by tu schrupać. Kremówkę, pralinki czy może ciacho z bitą śmietaną. A może galaretkę?
Dla najbardziej wytrzymałych 4 minuty czekoladowej orgii smaków... aż ślinka cieknie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|