Młody Chińczyk studiuje fizykę na uniwersytecie w Pekinie. Nauka idzie mu bez problemów, ale ma za to spore kłopoty w nawiązywaniu kontaktów z dziewczynami. Wiedział jednak, że pojedzie do rodziców na święta i wtedy powinien im w końcu przedstawić swoją narzeczoną. Ale jak to zrobić, jeśli jej nie ma?
Student wpadł zatem na pomysł, że wynajmie sobie narzeczoną na 10 dni. Napisał ogłoszenie i wywiesił je na tablicy w swoim uniwersytecie. Mimo że nieśmiały, to wymagania miał spore. Musiała mieć dyplom, być uczciwą i dobrą dziewczyną. Chciał jej zapłacić 1000 juanów (ok. 400 złotych). I pewnie któraś by się na to nabrała, ale szybko zareagowały władze uczelni, które zdjęły ogłoszenie. To jeszcze nie wszystko - ostrzeżono wszystkie studentki przed odpowiadaniem na takie anonse.
Wygląda na to, że pomysłowy student zaoszczędzi co prawda pieniądze, ale do domu znów pojedzie samotnie. I co na to jego rodzice?