Dziennik Gazeta Prawana logo

Sławni na czterech i dwóch kółkach

12 października 2007, 15:19
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Nie wiedzą, co to komunikacja miejska. Kawior jedzą zamiast szynki i popijają go szampanem, a kiedy już wytrzeźwieją, jadą na zakupy samochodami wartymi tyle, co mieszkanie na Manhattanie.

Paris Hilton, cofając na parkingu swoim srebrnym range roverem, uszkodziła hondę civic i uciekła z miejsca stłuczki. Według prawa stanu Kalifornia, bo tam to się właśnie działo, za coś takiego powinna trafić do paki na pół roku. Jak wiadomo panna Hilton ma się dobrze, a ostatnio postradała zmysły na punkcie czarnego mercedesa SLR McLaren wartego ponad 450 tysięcy dolarów (1,25 miliona złotch).

Lindsay Lohan, jako Maggie Peyton, ścigała się VW Garbusem w filmie "Garbi Super Bryka". Na co dzień jeździ jednak naprawdę wypasioną terenówką - ponad pięciometrowy, czarny cadillac Escalade idealnie pasuje do tej drobniutkiej aktorki. Piękna za kierownicą bestii, która ma ponad 400-konny silnik V8 i łącznie z wyposażeniem kosztuje 67 tys. dolarów (ponad 200 tys. zł) czują się dobrze i bezpiecznie na ulicach Los Angeles.

A kiedy zaświeci słońce lub trzeba pokazać się w towarzystwie, aktorka wskakuje do mercedesa SL65 AMG w wersji kabrio (450 tys. dolarów). Pod maską ponad 600-konna jednostka V12 "oddychająca" przez dwie turbosprężarki. I to podobno faceci mają kompleksy związane z liczbami...

Modelka Tyra Banks, za 66 tysięcy dolarów kupiła sobie Lexusa SC - japońska zabawka, która za naciśnięciem jednego guzika zmienia się to w coupe, to w kabriolet. Pasują do siebie.

Britney Spears w słoneczne dni lansuje się srebrnym porsche 356A Speedster z 1956 roku wartym 70 tys. dolarów. Dwumiejscowe auto ma przekładnię mechaniczną, więc gwiazdeczka początkowo miała problemy z opanowaniem zmiany biegów.

W garażu Britney parkuje także mercedes SLR McLaren (450 tys. dolarów). To praktycznie wyścigowy samochód z homologacją do poruszania się po drogach publicznych. Na szczęście, by gwiazda sobie poradziła, wyposażono go w... automatyczną skrzynię biegów.

Z kolei jej były mąż, raper Kevin Federline w Ferrari 360 Spider, które zresztą dostał od Britney, zafundował sobie zaciski hamulców z własnym nazwiskiem. Nie oszczędził również logo - na masce, pod skaczącym czarnym koniem zamiast słowa "Ferrari" pojawiło się "Federline". Profanacja!

Synek Britney i Kevina, Sean Preston, może pochwalić się cadillackiem Escalade, tyle że w wydaniu zabawkowym. Samochodzik ma mnóstwo chromu, wirujące felgi (spinery), a z wnętrza słychać oczywiście czarne rytmy. Prawdziwa gangstafura.

Wciąż żywa reklama chirurgii plastycznej, czyli Cher, przemieszcza się głównie po Beverly Hills. Wystarcza jej do tego potężny terenowy Humvee z przyciemnianymi szybami. Jakoś przecież trzeba maskować świeże ślady skalpela po operacji.

Z kolei Julia Roberts wybrała samochód, którym bardzo wyraźnie może demonstrować swoje poglądy - hybrydowa Toyota Prius warta mizerne 22 tys. dolarów, do setki przyspiesza całą wieczność, czyli 11 sekund - ale dzięki temu nie spadnie populacja zielonych mrówek w Mozambiku.

Również Leonardo Di Caprio epatuje swoim uwielbieniem dla ekologii, chyba w pokucie za szaloną jazdę BMW 745i przesiadł się, podobnie jak Pretty Woman, do Priusa.

George Clooney to prawdziwy easy rider. Przystojniak uwielbia motocykle, wcześniej miał polakierowanego na kość słoniową Harleya, teraz na topie jest oldskulowy Indian Chief w barwach militarnych.

Ciekawe przed kim się maskuje, bo ryczący silnik Powerplus w układzie V o pojemności 1,6 litra raczej mu w tym nie pomaga. Takie jednostki ma większość samochodów jeżdżących w Polsce, motor kosztował ponad 25 tys. dolarów czyli 77 tys. zł. Podobną kwotę aktor zapłacił za czarno-białego Chiefa w wersji jednoosobowej.

Indiana dosiada także gwiazda ligi NBA, Shaquille O'Neal, a kiedy pada, może wygodnie wyciągnąć swoje długaśne nogi na pokładzie Rolls-Royce'a Phantoma za jedyne 330 tys. dolarów.

Równie wielki człowiek, gubernator Kaliforni, Arnold Schwarzenegger miał do niedawna w garażu obok eskadry jednośladów, terenowego mercedesa klasy G oraz paliwożernego Hammera H1. Do niedawna, bo Terminatorowi chyba coś zwarło się w obwodach i postanowił zerwać z typem macho, rzucił grube cygara, pozbył się kolekcji motocykli i zaczął promować ekologię - przesiadł się do… Hammera na biopaliwo.

Jego znajomy, Szkot mieszkający w USA, Rod Steward, ostatnio najczęściej widywany jest w Ferrari 360 Spider - przynajmniej jemu nie zmienił się światopogląd i charakter playboya.

Clint Eastwood mieszka na wsi, więc na co dzień sprawdza się terenowy GMC Tayphoon. Brudny Hary dojeżdża nim po... mleko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj