Dziś kończy się Światowe Forum Ekonomiczne w szwajcarskim Davos. W poprzednich latach nietrudno było tam dostrzec gwiazdy estrady i ekranu, ale w tym roku organizatorzy zmienili taktykę. Postanowili, że nie zaproszą już gwiazd, bo one odciągały od zasadniczych spraw, o których miała się toczyć dyskusja.
Na zaproszenie do Davos nie może już liczyć np. Angelina Jolie. I to mimo że aktorka jest ambasadorem dorej woili ONZ i od lat zajmuje się sprawami uchodźców. Ale rok temu to Jolie z mężem Bradem Pittem skupiła na sobie uwagę mediów. Wolały one zajmować się tym co robią gwiazdy niż nagłaśniać problemy biednych krajów.
Wyjątkiem jest Bono, wokalista zespołu U2, który - jako jedyna sława - przyjechał na tegoroczne forum. Ale może dlatego, że Bono nie pojawia się co chwila na okładkach kolorowych pism. Ma autorytet i jest poważnym działaczem, który całym sercem angażuje się w działalność dobroczynną, a jego zespół chętnie oddaje potrzebującym dochody z koncertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|