Dziennik Gazeta Prawana logo

W monopolowym poproszono emeryta o dowód

12 października 2007, 15:17
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Liczący sobie 87 wiosen Jack Archer z brytyjskiej miejscowości Acomb, w Yorku, był wstrząśnięty i zmieszany, gdy młoda kasjerka w lokalnym supermarkecie poprosiła go o dowód tożsamości. "Trochę mnie to zaszokowało ale w sumie, to było bardzo pochlebne" - śmiał się Archer.

"Nie wyglądam na swój wiek, ale bez przesady, nie jestem przecież młodzieniaszkiem" - dodał senior. Do sklepu poszedł po butelkę sherry, którą lubi popijać przed snem.

Pan Archer stwierdził, że nie ma co kłócić się z dziewczyną i pokazał jej swoją autobusową kartę emeryta i pomogło. "Kasjerka przepraszała mnie, i tłumaczyła, że szef kazał jej pytać o wiek każdego klienta" - wyjaśnił miłośnik sherry.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj