63 miliony dolarów. Tyle ponoć kosztował Paula McCartneya święty spokój. Ma zapłacić swej żonie, Heather Mills, za to, że ta zgodzi się na rozwód. I zostawi mu prawo do opieki nad dzieckiem.
Mills dostanie też dwie rezydencje - w Beverly Hills i Londynie, które są warte ok. 20 milionów dolarów. W zamian wycofa papiery z sądu. Bo Paul nie chce, by prywatne szczegóły jego małżeństwa ujrzały światło dzienne. Dlatego, jak prawdziwy brytyjski szlachcic, woli wszystko załatwić po cichu i bez rozgłosu.
Nie wiadomo jednak, czy dojdzie do ugody. Obie córki McCartneya, Stella i Mary, są żądne krwi. I chcą procesu, podczas którego pogrążą Heather Mills. Mają zamiar udowodnić, że macocha wyżywała się na ich ojcu i zależało jej tylko na majątku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|