Skandal, który wybuchł w Stanach Zjednoczonych po tym, jak podczas finału Super Bowl Justin Timberlake odsłonił pierś Janet Jackson, bardzo długo obojgu artystom pozwolił utrzymać się na czołówkach gazet.
Janet i Justin nie byli jednak ani pierwszymi, ani ostatnimi. Tego typu sensacje powtarzają się raz na jakiś czas, dostarczając gorącego tematu do publikacji i rozmów.
Cała Polska wstrzymała oddech i nerwowo przeglądała gazety, by zobaczyć, jak podczas "Tańca z gwiazdami" Małgorzacie Foremniak z sukni wychyliła się, ku uciesze męskiej
części widowni, pierś.
Podobnie było z Edytą Górniak. Podczas pamiętnego występu na gali wręczenia Wiktorów jej spódniczka była na tyle kusa, że odsłoniła znacznie więcej, niż by wokalistka sobie tego
życzyła.
O ile jednak w przypadku Foremniak i Górniak można mówić o wysokiej cenie poniesionej za zaangażowanie w pracę, o tyle w przypadku Paris Hilton i Britney Spears było zupełnie inaczej.
Jedna po pijanemu "zapomniała" założyć majtki, druga tak się zaangażowała w oglądanie uszkodzonego samochodu, że odsłoniła nagi biust. Oczywiście przez zupełny
przypadek zauważyli to fotoreporterzy.
Swego ciała nie wstydzi się też modelka Kasia Sowińska. Dwukrotnie uraczyła swoich wielbicieli widokami, o których tylko panowie mogą sobie pomarzyć. Raz podczas zabawy w kasynie tak mocno
rozchylała poły marynarki, aż ta odsłoniła jej kształtną pierś, drugi raz podczas pokazu mody udowodniła, że pośladków też nie musi się wstydzić.
Wstydu za grosz nie mają natomiast muzycy. Muzycy Red Hot Chili Peppers nieraz zadziwiali swoich fanów, występując li tylko w... skarpetce (na co była ona założona zostawiamy domysłom
czytelników). Podobnie było z Robbie Williamsem, który wścibskim paparazzim pokazał pośladki.
W Polsce do legendy przeszło wystąpienie lidera Big Cyc, Krzysztofa Skiby. Postanowił on zachować się tak samo, jak Robbie Williams, ale w stosunku do ówczesnego premiera - Jerzego Buzka.
Kontrowersyjnego muzyka krytykowano wówczas za to, że przed swą manifestacją nie skorzystał z solarium. "Jaki rząd, taka d..." - replikował Skiba.