W jego słowach jest sporo racji. Nasi emeryci martwią się, jak wiązać koniec z końcem, gdy tymczasem ich rówieśnicy na Zachodzie - w znacznej większości - miewają się nie najgorzej. Krąży nawet taki dowcip wśród finansistów, że najbogatszą grupą społeczną ze względu na ilość posiadanych dóbr są amerykańscy emeryci. Do nich należy większość papierów wartościowych notowanych na Wall Street.
Jeżeli komuś emeryci kojarzą się z siedzącymi przed blokiem i plotkującymi starszymi paniami, to znaczy, że nie spotkał aktywnych seniorów - ludzi, dla których życie zaczyna się po sześćdziesiątce. I nie chodzi tu tylko o tych z pieniędzmi. Bo żeby pobiegać, iść na spacer do lasu czy spotkać się na brydżu z koleżanką, nie trzeba zasobnego portfela. Nie każdy musi od razu kupować komplet kijów do golfa czy szaleć z rakietą do tenisa.
Najważniejsze jest dobre samopoczucie. Reszta się jakoś ułoży. A jak szare chmury nad głową, to nawet z łóżka się wstawać nie chce. Dzień Dziadka i Dzień Babci to najlepszy moment, żeby zacząć się ruszać.