Imprezy u Heffnera są głośne na całym świecie. A ich znakiem rozpoznawczym są paradujące wśród gości "króliczki", czyli skąpo odziane, piękne kobiety. Mimo że właściciel "Playboya" jest już zaawansowany wiekiem, nie zwalnia tempa i drzwi w jego posiadłości w zasadzie się nie zamykają.
Teraz multimilioner czeka, aż do Los Angeles na stałe sprowadzą się David i Victoria Beckhamowie. Bo chce ich u siebie gościć. Mało tego - ma nadzieję, że namówi Victorię na rozbieraną sesję zdjęciową dla swojego magazynu.
Kiedy David zdecydował się przyjąć ofertę klubu piłkarskiego ze Stanów Zjednoczonych, mówiono, że to będzie już dla niego sportowa emerytura. Ale nikt chyba nie podejrzewał, że będzie tak intensywna. Wszak na imprezach u Heffnera robi się wiele rzeczy, ale na pewno nie wypoczywa.