Victoria Beckham nie chce nawet słyszeć o tym, by zostać scjentologiem. Nie dała się namówić na to zagorzałemu członkowi sekty - Tomowi Cruise'owi. Nie dlatego, że jest bardzo wierząca, ale bo jest... Brytyjką. Do tego dość skąpą.
Victoria pokazała Tomowi Cruise'owi, gdzie miejsce takich sekciarzy jak on. Od razu zrozumiała, o co chodzi w religii scjentologów i według przyjaciół powiedziała mu wprost, żeby zabierał łapy od jej pieniędzy. Nie ma ochoty zapisać się do sekty, której jedynym celem jest wyciągnięcie kasy od wiernych.
Do tego żona Davida Beckhama dodała ponoć, że jest Brytyjką, a to zobowiązuje. Nie w głowie jej chory kult ludzi, którzy wierzą w kosmitów. Zabroniła też swemu mężowi zapisać się do sekty. Zagroziła mu, że jeśli choć pomyśli o scjentologii, to z nimi koniec.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|