Skąd uraz do telewizji? Gwiazda twierdzi, że po prostu... w nią nie wierzy. I stąd zakaz nawet dla pracowników.
To jednak pikuś w porównaniu do reszty wymagań gwiazdy do nowej opiekunki małego Davida. Kobieta przez najbliższe trzy miesiące nie mogłaby zapraszać żadnych gości. Dlaczego? Bo, jak z góry zapowiedziała Madonna, niania i tak na nic nie będzie miała czasu. Nawet podczas nocnych dyżurów! Według piosenkarki, opieka nad Davidem to zajęcie niezwykle czasochłonne, które wymaga całkowitego poświęcenia się. To w końcu nie praca urzędnicza, którą można skończyć wraz z zamknięciem biura... Dla dziecka Madonny trzeba być dostępnym 24 godziny na dobę.
Nie dziwne, że nikt po takiej reklamie nie chce zatrudnić się u Madonny. Nawet jeśli wokalistka obiecuje wikt, opierunek i wysoką pensję. No bo kto chciałby porzucić życie prywatne, nawet dla najlepiej opłacanej pracy?