Heidi Klum nienawidzi czerwonych dywanów. A zwłaszcza tego, który był na rozdaniu Złotych Globów. A to dlatego, że po przejściu po nim śnieżnobiała suknia modelki zrobiła się cała czerwona od dywanowych kłaczków.
Wystarczyła krótka droga pomiędzy limuzyną a salą, w której przyznawano statuetki, by kawałeczki wełny przyczepiły się do śnieżnobiałej kreacji Klum. "Potrzebowałam odkurzacza, bo moja sukienka zrobiła się czerwona. Miałam chyba na sobie cały czerwony dywan" - denerwuje się modelka.
I nic dziwnego - kreacje na taki wieczór kosztują majątek. Choć, z drugiej strony, cena sławy jest wysoka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|