Wystarczy, że usiądzie obok kierowcy, a zamienia się w straszną zrzędę - skarży się Angelina Jolie na swego partnera, Brada Pitta. Aktor krytykuje jej styl jazdy, wytyka błędy, narzeka, że źle skręca, że nie patrzy na znaki. Jolie ma tego dość.
Nie zamierza jednak ani oddać kierownicy Pittowi, ani wysadzić go przy najbliższej okazji z samochodu. Na łamach prasy zastanawia się tylko, dlaczego jej partner na fotelu pasażera zmienia się nie do poznania. Co ciekawe, wystarczy, że Pitt siądzie obok Angeliny za sterami samolotu, jako drugi pilot, a jest miły i potulny. Zgadza się z nią we wszystkim.
"To zadziwające. Możemy latać razem bez problemów, bez kłótni. Nie potrafię z nim jeździć, potrafię za to latać" - zwierza się aktorka brytyjskiej edycji magazynu "Elle".
W tej sytuacji Jolie ma dwa wyjścia - albo kupić Pittowi samochód, albo zabierać go ze sobą wszędzie tylko samolotem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl