Inni klienci skarżyli się, że nie mogą spokojnie buszować między półkami, bo fotografowie robią tłok i przewracają koszyki. Zaczęli nawet grozić, że więcej się w markecie nie pojawią. Wreszcie kierownik postanowił zrobić porządek.
Poprosił Jessicę, by nie przychodziła do sklepu w normalnych godzinach otwarcia. A jeśli już bardzo chce zrobić zakupy, to niech dzwoni do niego, by otworzył sklep godzinę wcześniej.
Gwiazda jest oczywiście oburzona, ale nie na właściciela tylko na paparazzi. Bo zdaje sobie sprawę, że sława zamieniła jej życie w piekło.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
