Kierownik pewnego amerykańskiego sklepu z wściekłością obserwował, jak stado paparazzi podąża za aktorką Jessicą Simpson, fotografując nawet to, jak wkłada do koszyka kostki rosołowe. Wreszcie miał dosyć i poprosił gwiazdę, by nigdy więcej nie robiła u niego zakupów.
Inni klienci skarżyli się, że nie mogą spokojnie buszować między półkami, bo fotografowie robią tłok i przewracają koszyki. Zaczęli nawet grozić, że więcej się w markecie nie pojawią. Wreszcie kierownik postanowił zrobić porządek.
Poprosił Jessicę, by nie przychodziła do sklepu w normalnych godzinach otwarcia. A jeśli już bardzo chce zrobić zakupy, to niech dzwoni do niego, by otworzył sklep godzinę wcześniej.
Gwiazda jest oczywiście oburzona, ale nie na właściciela tylko na paparazzi. Bo zdaje sobie sprawę, że sława zamieniła jej życie w piekło.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|