Co za obłuda! Kobieta - sierżant amerykańskiej armii - pozowała do zdjęć w "Playboyu". I choć wojskowi chętnie oglądają fotki nagich pań, to sierżantkę wyrzucono za tę sesję z armii.
Michelle Manhart jest atrakcyjną blondynką o pełnych kształtach. Nic więc dziwnego, że "Playboy" chętnie zamieścił na swoich stronach rozbierane zdjęcia pani sierżant. W lutowym numerze ukaże się galeria zdjęć, na których kobieta zrzuca z siebie mundur.
Ale to nie spodobało się jastrzębiom w armii. Wyrzucili ją z wojsk lotniczych i prowadzą dochodzenie. Dlaczego? Bo zachowanie Michelle jest podobno niezgodne z wartościami armii. W odwecie Manhart chce pozwać wojsko do sądu. "Przecież nie zrobiłam nic złego" - broni się blondynka.
Michelle Manhart ma męża i dwójkę dzieci. W armii pracowała od 1994 roku. Najdłużej służyła w Kuwejcie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|