Artystka dokładnie wszystko policzyła. Podczas tygodniowego pobytu w hotelu Hilton w Phoenix została pogryziona przez pluskwy...150 razy. Diva sceny operowej była przekonana, że hotele Hiltonów gwarantują najwyższą jakość usług.
"Śpiewaczka wyglądała jak kawałek drewna zaatakowany przez termity" - powiedział prawnik Alison Trainer. Pracownicy hotelu twierdzą, że pluskwy w pokojach to wina... samych gości. Pasożyty są podobno przywożone w bagażach ludzi wracających z innych krajów.