Wydawać by się mogło, że w hotelu tej klasy co Hilton nic nas w nocy nie pogryzie. Tymczasem amerykańska sopranistka Alison Trainer twierdzi, że w tym ekskluzywnym hotelu stała się obiektem zmasowanego ataku pluskiew. Żąda za to sześciu milionów dolarów odszkodowania.
Artystka dokładnie wszystko policzyła. Podczas tygodniowego pobytu w hotelu Hilton w Phoenix została pogryziona przez pluskwy...150 razy. Diva sceny operowej była przekonana, że hotele Hiltonów gwarantują najwyższą jakość usług.
"Śpiewaczka wyglądała jak kawałek drewna zaatakowany przez termity" - powiedział prawnik Alison Trainer. Pracownicy hotelu twierdzą, że pluskwy w pokojach to wina... samych gości. Pasożyty są podobno przywożone w bagażach ludzi wracających z innych krajów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|