Najpierw robiła wszystko, by po dwóch porodach odzyskać figurę. Potem chętnie pokazywała się bez bielizny. A teraz wyznaje otwarcie: marzę o tym, żeby pozować nago. Britney Spears przyznała, że chciałaby wziąć udział w rozbieranej sesji fotograficznej.
Jak widać, Britney przypadło do gustu zrzucanie kolejnych warstw ubrania. To już nie tylko coraz krótsze spódniczki i wydekoltowane bluzki. Piosenkarka rezygnuje z bielizny, a teraz marzy o rozbieranej sesji.
Ale przy tej okazji gwiazda pokazała swoje romantyczne oblicze. Britney, o której mówi się ostatnio tylko przy okazji jej alkoholowych ekscesów, wyznała, że jest wielką miłośniczką filmu "Titanic".
"Brit bardzo chciałaby wcielić się w Kate Winslet, która pozowała rysującemu ją Leonardo DiCaprio ubrana jedynie w naszyjnik z diamentem" - zdradziła jedna z przyjaciółek piosenkarki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl