Dziennik Gazeta Prawana logo

George Michael nie ma już na czym grać

12 października 2007, 14:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To sobie pograł. Kiedy George Michael wracał do domu z koncertu w Rosji, cały jego sprzęt strawił ogień. A wszystko przez bezmyślność technika, który bawił się petardami.

Piosenkarz już szczęśliwy wracał do domu. W kieszeni miał czek na półtora miliona dolarów, który dostał od rosyjskiego milionera za sylwestrowy koncert. Sprzęt i ludzie zostali zapakowani do samolotu i...

Wybuchł pożar. Kiedy udało się go w końcu ugasić, okazało się, że samolot jest cały, ale sprzęt sceniczny - instrumenty, elektronika - dokumentnie spłonął. Pożar najprawdopodobniej spowodował technik, który chciał jeszcze trochę pobawić się petardami.

Teraz George Michael zamiast wydać zarobione pieniądze na przyjemności, będzie musiał kupić nowy sprzęt. Ale jak to mówią - fortuna kołem się toczy...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj