Ta biżuteria wpada w oczy. Dosłownie. Któż nie chciałby nosić kryształów Swarovskiego na oczach? Nie trzeba nawet obawiać się, że oko porysują, bo piękne szkiełka przyczepia się do szkła kontaktowego.
Jeżeli kogoś znudziły bransoletki, łańcuszki na szyję czy zwyczajne kolczyki, może sięgnąć do dorobku artystycznego holenderskiego projektanta Erica Klarenbeeka. Spod jego ręki wyszły kryształowe łzy, ale i przypominające kokon robaka ozdoby na oczy. Jak ze wszystkim, rzecz gustu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz