Bo Penelope nienawidzi, gdy ktoś doczepia jej etykietki. A teraz boi się, że trafi do szufladki z napisem "sexy" i już nikt nie zatrudni jej do poważnego filmu. A ona nie chce biegać po ekranie w mini i uwodzić facetów, woli grać trudniejsze role.
Właśnie dlatego cieszy się ze współpracy z reżyserem Pedro Almodovarem. Bo dzięki takim filmom, jak "Volver" ma szansę pokazać swój talent.
A jej przyjaciele mówią, że właśnie za "Volvera" powinna dostać Oscara. Bo nie ma na świecie drugiej aktorki, która w ubiegłym roku zagrałaby równie dobrze.
Ale nawet jeśli Penelope od teraz będzie grała tylko ambitne role, choćby i zakonnic, to i tak wszyscy normalni faceci będą patrzeć nie na to, jak wciela się w postać, ale jak wygląda.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
