Euforia z okazji nadejścia nowego roku - strzelają fajerwerki, szampan uderza nam do głów - w tym stanie obiecujemy sobie wiele. Rzucam palenie, schudnę pięć kilo - to najczęściej. I co? Jedna trzecia z nas zapomina o tym już po kilku dniach - wynika z brytyjskiego sondażu internetowego.
Wyniki sondy nie pozostawiają złudzeń. Aż jedno postanowienie noworoczne na siedem znika z naszej pamięci w ciągu kilku godzin! Czyli praktycznie rzecz biorąc nie pamiętamy o nim już rano - po sylwestrowej imprezie. A znakomita większość z nich jest ważna tylko przez siedem dni.
Bardziej przyzwoicie zachowują się w tym przypadku panie niż panowie. Kobietom jest potem głupio i przykro, że nie miały dość silnej woli, żeby np. chodzić na siłownię. Mężczyźni zapominają, i tyle.
Ale taki już urok nadejścia nowego roku. I pewnie witając rok 2008 znów będziemy sobie obiecywać, że zrzucimy zbędne kilogramy, czy zerwiemy z nałogiem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|