Britney bawiła się w jednym z klubów w Las Vegas. Gdy tylko skończyła odliczać sekundy do północy, usiadła przy swoim stoliku. Nie dała się nikomu porwać na parkiet i co chwila ziewała. Wytrzymała tak prawie do pierwszej. A potem... zgasło jej światło.
Do domu zabrali ją ochroniarze. Oczywiście piosenkarka twierdzi, że usnęła nie przez alkohol. Ale jej przyjaciele mówią, że gwiazda wreszcie zrozumiała, że musi skończyć z imprezami, bo nie jest już w stanie ich wytrzymać. Widać, że nie mieszkała nigdy w polskich akademikach...
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
