Bezapelacyjnie chihuahua stał się najmodniejszym psem w Hollywood. Do legend przeszły opowieści o Tinkerbellu, psiaku Paris Hilton. Dzięki niemu dziedziczka hotelowej fortuny będzie prowadziła show "Najładniejszy szczeniak Ameryki". Inne sławne futrzane maluchy należą do koleżanki Paris - Britney Spears. Wabią się Bi-bit i Lucky.
Na punkcie małych piesków oszalały także Pamela Anderson i Hilary Duff. Do klubu posiadaczy chihuahua należy też Sandra Bullock (z pieskiem o imieniu Poppy) oraz laureat Oscara Adrien Brody, który niemal nie rozstaje się ze swym psiakiem o wdzięcznym imieniu Vicious.
Miłość do tego psa może być przeogromna. Juliette Lewis zamówiła specjalny seans spirytystyczny, by dowiedzieć się, czy jej chihuahua, zagryziona przez kojoty, ma spokojne życie pośmiertne. A aktor Mickey Rourke zrezygnował z gry w filmie "Luck Of The Dawn", bo… jego piesek nie mógł być z nim na planie zdjęciowym.
Również polskie gwiazdy uległy modzie na chihuahua - Agnieszka "Frytka" Frykowska oraz Patrycja Woy-Wojciechowska. Ta ostatnia ma nawet specjalną torebkę za kilka tysięcy złotych, w której nosi swoją suczkę Mel.
Uzależnienie od chihuahua jest też rodzinne w klanie Markowskich. Takiego psa sprawiła sobie Patrycja Markowska, a w jej ślady poszedł ojciec, Grzegorz, który pieskowi o imieniu Łobuz pozwala nawet sypiać we własnym łóżku.