Dziennik Gazeta Prawana logo

W święta jedz, ile chcesz, i nie dbaj o linię

12 października 2007, 14:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Boże Narodzenie to czas, kiedy nie trzeba wchodzić na wagę ani mierzyć się w pasie. A najważniejsze to w ogóle nie myśleć o tym, co i ile się zjadło. Tak radzą znani polscy kucharze, którzy też nie chcą liczyć świątecznych kalorii.

"Jedynym wyznacznikiem tego, ile i jak powinniśmy jeść w święta, jest nasze samopoczucie" - przekonuje w rozmowie z dziennikiem.pl Maciej Kuroń. Czyli nie waga i centymetr, nie zalecenia dietetyków, ale właśnie to, czy nie czujemy się mocno przejedzeni. Bo nieumiarkowane świąteczne obżarstwo może skończyć się wizytą u lekarza - ostrzega Maciej Kuroń.

A co znajdzie się na świątecznym stole u mistrza? Pieczona baranina ze szpinakiem i mnóstwem czosnku. Mniam, palce lizać. A także piersi kaczki w wiśniówce i wiśniach. Będą zastępować dziczyznę, obecną każdego roku na świątecznym stole Kuronia. Tym razem jednak mistrz kucharski zrezygnował z dzika.

Robert Sowa - szef kuchni w warszawskim hotelu Jan III Sobieski i były kucharz reprezentacji polskich piłkarzy - w rozmowie z dziennikiem.pl nie pozostawia złudzeń. Przez trzy dni będziemy siedzieć i jeść, nawet jeśli sobie obiecamy, że nie będziemy. Taki to już urok świąt. I to wcale nie będą dietetyczne potrawy. No, może poza Wigilią. Bo wtedy tradycja każe, żeby na stole było postne jedzenie. Ale już w święta - hulaj dusza, piekła nie ma.

U Roberta Sowy na świątecznym stole pojawi się pieczona kaczka z sosem rodzynkowym i duszona gicz cielęca. Znany kucharz uraczy podniebienia swojej rodziny także pieczoną gęsią, czyli już zupełnie tłustą potrawą. Krótko mówiąc - Sowa radzi odpuścić sobie zmartwienia z powodu tego, co zjemy. "Niedługo jest karnawał - wtedy wypocimy na parkietach to świąteczne obżarstwo" - uspokaja.

A specjaliści od spraw żywienia? Oni także radzą, żeby nie liczyć kalorii w czasie świąt. Doktor Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska z warszawskiej Akademii Medycznej przypomina jednak, że najbardziej tuczą słodycze. Dodaje jednak, że raz w roku możemy sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj