To się nazywa rozrzutność. Rodzina Osbourne'ów wydaje kolację świąteczną na 120 osób za bagatela pół miliona dolarów. A żeby uspokoić swoje sumienia, wymagają od gości zabawek, które potem będą mogli dać potrzebującym dzieciom.
Rodzina Osbourne'ów co jakiś czas zaskakuje opinię publiczną swoimi pomysłami. Zaczęło się od ojca, czyli Ozzy'ego (wokalista zespołu Black Sabbath), który według plotek zjadł podczas jednego z koncertów żywego nietoperza. Potem przyszedł czas na córkę, która postanowiła śpiewać. A to, według wielu, wcale nie było dobrym pomysłem. Ale dopiero występ całej rodziny w reality show w jednej z muzycznych telewizji naprawdę zszokował ludzi.
Teraz wydają drogą kolację i probują to zatuszować drobnymi podarkami w postaci zabawek od gości. Przecież zamiast organizować spotkanie świąteczne, mogli przekazać pieniądze dla jakiejś organizacji dobroczynnej. Ale to najwyraźniej w głowach Osbourne'ów się nie mieści.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|