Tańczą, skaczą, kręcą piruety, a na koniec pięknie się kłaniają. To nie opis przedstawienia baletowego Teatru Bolszoj, ale hiszpańskiego spektaklu "Passionata Andaluza". I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że główne role grają w nim konie.
Są piękne niczym posągi. I wspaniale wytrenowane. Potrafią niemal wszystko. Zresztą wystarczy popatrzeć na zdjęcia. Takie konie są tylko w Hiszpanii. I to właśnie one, dzięki ich niezwykłym umiejętnościom, grają główne role w baletowym przedstawieniu.
Takie rumaki są specjalnie wyszkolone przez najlepszych treserów. Gdy tańczą i skaczą do muzyki hiszpańskiego kompozytora Manuela Carrasco, widzowie nie mogą oderwać od nich oczu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|