Clooney, widząc jak Brad Pitt próbuje lądować, od razu powiedział, że prędzej mu kaktus na dłoni wyrośnie, niż wsiądzie do samolotu ze swym młodszym kolegą. Bo Brad lądował, jak każdy niedoświadczony pilot, czyli tzw. kangurkiem. Samolot zamiast gładko kołami dotknąć pasa startowego, kilkakrotnie odbijał się od asfaltu.
A Clooney wyobraził sobie, jak reagują żołądki pasażerów przy takim braku umiejętności. A do tego boi się, że Bradowi może lądowanie całkowicie nie wyjść, a wtedy... Strach nawet pomyśleć.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
