Wszystkie przejścia graniczne i wydziały paszportowe dostały długą listę Rosjan, którzy mają długi wobec państwa. Celnicy, gdy znajdą wśród wyjeżdżających kogoś ze spisu, mają nakaz zawrócenia jego do kraju. To samo w biurach paszportowych. Nikt nie dostanie dokumentu, bez zaświadczenia, że władzom rosyjskim nie zalega choćby kopiejki.
Według Kremla, to ma być nie - jak oskarżają obrońcy praw człowieka - kara za nieposłuszeństwo i powrót do czasów radzieckich, gdy uzyskanie paszportu graniczyło z cudem, tylko sposób
na zdyscyplinowanie obywateli.
Jak widać sposób skuteczny, bo przed kasami urzędów pojawiły się kolejki Rosjan, którzy płacą wszystko, od zaległych mandatów drogowych, po alimenty.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
