Dziennik Gazeta Prawana logo

Pobita przez Olszówkę stewardesa jest w szoku

12 października 2007, 14:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jolanta Pęczak zapamięta lot z 16 listopada 2006 roku do końca życia. Bo nigdy, przez ponad 30 lat pracy, nie została tak znieważona. Chuligański zamach rozszalałej Edyty Olszówki dotknął ją tak bardzo, że prawie nie była w stanie o tym rozmawiać z "Faktem".
"Czuję się głęboko dotknięta. Po tym co się stało, do tej pory nie mogę dojść do siebie" - mówi ze smutkiem "Faktowi".

Wczoraj napisaliśmy o tym, jak aktorka Edyta Olszówka na pokładzie samolotu pobiła i zwyzywała przedstawicielkę personelu pokładowego. "Faktowi" udało się odnaleźć pobitą stewardesę. "Jestem w kontakcie z kancelarią adwokacką i rozważam wystąpienie na drogę sądową przeciwko pani Olszówce" - mówi Jolanta Pęczak.

Kobieta pracuje w LOT od 1974 roku. Jest stewardesą i instruktorem personelu. "To profesjonalistka w każdym calu. Nigdy nikt się na nią nie skarżył. Ma wzorową opinię" - mówi pragnąca zachować anonimowość osoba pracująca w liniach lotniczych. Szkoda jednak, że przed rozszalałą aktorką nie broni kobiety jej pracodawca.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj