Wygląda to obrzydliwie, gdy z ust wypełza wąż, którego koniec znika mu w nosie. A jednocześnie drugi wąż robi taką samą sztuczkę w drugiej dziurce. Bo pewien Hindus, Manoharan, tak zmyślnie wytresował małe węże drzewne, by właziły mu do gardła.
A teraz szuka sponsora, bo chce trafić do Księgi rekordów Guinnessa, jako pierwszy człowiek, który bawi się dwoma wężami naraz. Ale okazuje się, że każdy, do którego się zwrócił o pomoc, miał też węża... ale w kieszeni.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
