Koreańczycy - widać - zbyt dokładnie przetłumaczyli na swój język "żywe drzewko" i wymyślili dość nietypową choinkę. Bo na platformie, przystrojonej gałęziami choinek, ustawili chór.
Wszystko wygląda tak jak prawdziwe, świąteczne drzewko. Są lampki i gwiazda na czubku, na gałęziach wiszą kolorowe wstążeczki. Tylko zamiast bombek są koreańscy chórzyści. Oczywiście śpiewają najpiękniejsze, świąteczne kolędy.
Oby tylko ktoś im nie powiedział, że żywe drzewko to nie ludzkie bombki, a prawdziwa choinka. Bo jeszcze chór rozpędzą. A tak przynajmniej wymyślili coś nietypowego, a nie kolejną, dalekowschodnią, kiczowatą kopię Świętego Mikołaja.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|