Kandydatki musiały się wykazać wiedzą w różnych dziedzinach. Nie tylko miały udowodnić, że potrafią zawiązać chustę na kilka sposobów, ale także znać wiersze i obowiązkowo na pamięć wkuć życiorys Mahometa. Najlepszą spośród wszystkich muzułmanek okazała się Elmira Garifullina, studentka dziennikarstwa
Nie tylko pokonała swe przeciwniczki we wszystkich konkurencjach, ale ujęła też jury własnoręcznie skomponowaną kołysanką. Od zachodnich miss odróżnia ją to, że tamte chcą walczyć o pokój na świecie i leczyć/uczyć biedne dzieci w Afryce/Azji/Ameryce (niepotrzebne skreślić), a Elmira chce napisać książkę o historii swych rodaków.
Ciekawe tylko jak sędziowie oceniali urodę kandydatek. Bo przecież wszystkie były zawinięte w islamskie stroje od góry do dołu. Czyżby rzucali kostką?