Miało być elegancko, a wyszło komicznie. Ciri i Falk, wilczury byłej prezydenckiej pary, miały zadawać szyku na trawnikach. Mimo starań Jolanty Kwaśniewskiej efekt jest jednak opłakany. Ich "stylowe” ubranka wyglądają jak sztormiaki - pisze "Fakt".
Była pierwsza dama Jolanta Kwaśniewska robi, co może, aby swoje owczarki niemieckie nauczyć stylu. Specjalnie dla nich w sklepie z psią modą zamówiła szyte na
miarę, zimowe pelerynki. Oczami wyobraźni widzieliśmy już, jak elegancka Jolanta Kwaśniewska spaceruje po Wilanowie z modnie ubranymi pupilami.
Jednak nic z tego. Była pierwsza dama chyba szybko się zorientowała, że Ciri i Falka w przeciwdeszczowych sztormiakach wyglądają komicznie i nie wyprowadza ich na spacer. Teraz prezydenckie psiaki spacerują z gosposią. Jednak nawet ona wyprowadza je daleko w wilanowskie pola. Zapewne dlatego, aby inne psy się z nich nie śmiały.
Pani prezydentowo, a może należałoby rozebrać psiaki. Tym bardziej że zima w tym roku nie dopisała i w ubraniach jest im za gorąco.
Jednak nic z tego. Była pierwsza dama chyba szybko się zorientowała, że Ciri i Falka w przeciwdeszczowych sztormiakach wyglądają komicznie i nie wyprowadza ich na spacer. Teraz prezydenckie psiaki spacerują z gosposią. Jednak nawet ona wyprowadza je daleko w wilanowskie pola. Zapewne dlatego, aby inne psy się z nich nie śmiały.
Pani prezydentowo, a może należałoby rozebrać psiaki. Tym bardziej że zima w tym roku nie dopisała i w ubraniach jest im za gorąco.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|