Nie dość, że elegancki szofer wozi byłą prezydentową na zakupy, to jeszcze nosi za nią ciężkie siatki. Jolanta Kwaśniewska ma naprawdę rajskie życie - pisze z zazdrością "Fakt".
"Fakt" podpatrzył byłą pierwszą damę na zakupach w warszawskiej Hali Mirowskiej. Kupiła owoce, pieczywo i całą zgrzewkę wody mineralnej. Ale nie musiała się martwić, co zrobić z ciężkimi siatkami.
Prywatny ochroniarz, gdy tylko za coś zapłaciła, natychmiast zabierał jej pakunek z rąk. I poszłusznie szedł za swoją szefową. Inne kobiety patrzyły na panią prezydentową z nieskrywaną zazdrością - relacjonuje bulwarówka.
Gdy one obładowane siatkami w ukropie czekały na przystanku na autobus, Kwaśniewska usiadła na tylnym siedzeniu klimatyzowanego auta i wróciła do domu - dodaje z przekąsem "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|