Dziennik Gazeta Prawana logo

Edyta Górniak słaniała się na nogach

12 października 2007, 14:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zakupy w galerii handlowej, zwłaszcza przed świętami, mogą wykończyć każdego. Nawet wielką gwiazdę. "Fakt" podejrzał, jak Edyta Górniak po kilkudziesięciu minutach buszowania wśród sklepowych półek musiała przysiąść i ochłodzić się sokiem.
"Fakt" przyłapał znaną piosenkarkę na robieniu świątecznych zakupów. Odpoczywała właśnie, rozmawiając z nianią swojego synka Allanka, Urszulą. O czym? Tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że mimo usilnych poszukiwań gwieździe nie udało się jeszcze znaleźć gwiazdkowego upominku dla dziecka. Może więc prosiła Ulę o pomoc?

Podczas wizyty w centrum handlowym nie mogła poradzić się męża Darka Krupy, bo... nie chciała, żeby towarzyszył jej w zakupach. "Szykuję dla niego coś w tajemnicy" - zdradziła "Faktowi" Górniak.

Mąż Edyty, jak na prawdziwego dżentelmena przystało, podjechał po nią jednak na parking. Wsiedli do auta i szybko odjechali. Ale na pewno jeszcze tu wrócą.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj