Zakupy w galerii handlowej, zwłaszcza przed świętami, mogą wykończyć każdego. Nawet wielką gwiazdę. "Fakt" podejrzał, jak Edyta Górniak po kilkudziesięciu minutach buszowania wśród sklepowych półek musiała przysiąść i ochłodzić się sokiem.
"Fakt" przyłapał znaną piosenkarkę na robieniu świątecznych zakupów. Odpoczywała właśnie, rozmawiając z nianią swojego synka Allanka,
Urszulą. O czym? Tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że mimo usilnych poszukiwań gwieździe nie udało się jeszcze znaleźć gwiazdkowego upominku dla dziecka. Może więc prosiła Ulę o
pomoc?
Podczas wizyty w centrum handlowym nie mogła poradzić się męża Darka Krupy, bo... nie chciała, żeby towarzyszył jej w zakupach. "Szykuję dla niego coś w tajemnicy" - zdradziła "Faktowi" Górniak.
Mąż Edyty, jak na prawdziwego dżentelmena przystało, podjechał po nią jednak na parking. Wsiedli do auta i szybko odjechali. Ale na pewno jeszcze tu wrócą.
Podczas wizyty w centrum handlowym nie mogła poradzić się męża Darka Krupy, bo... nie chciała, żeby towarzyszył jej w zakupach. "Szykuję dla niego coś w tajemnicy" - zdradziła "Faktowi" Górniak.
Mąż Edyty, jak na prawdziwego dżentelmena przystało, podjechał po nią jednak na parking. Wsiedli do auta i szybko odjechali. Ale na pewno jeszcze tu wrócą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|