Szef kuchni hotelu "Four Seasons" tłumaczy, że ten hamburger nie może kosztować mniej. Przygotowuje się go ze specjalnie sprowadzanej wołowiny. Aż z Japonii, z okolic miasta Kobe. Dlaczego to mięso jest tak wyjątkowe? Dlatego, że krowy są tam pojone piwem zmieszanym z mlekiem, a zajadają się trawą wolną od nawozów sztucznych. Dodatkowo dostają preparaty witaminowe.
Ale wołowina to tylko jeden ze składników najdroższych hamburgerów na świecie. Cenę podnoszą też wymieszane z mięsem foie gras, czyli stłuszczone gęsie wątróbki. A do tego specjalnie importowane z Korei gruszki. Frytki do takiego hamburgera są robione jednak ze zwykłych ziemniaków.
W ciągu miesiąca, od kiedy takie mielone pojawiły się w menu hotelowej restauracji, potrawę zamówiło 20 klientów. I na tym poprzestali, bo hamburgera za mniej więcej dolara mogą zrobić sobie sami na przydomowym grillu.