Gwiazda żyje w strachu. Britney Spears przeżyła ostatnio chwile grozy. Gdy stała w korku, nagle do jej samochodu zaczął się dobijać fan-szaleniec. Przerażona gwiazda wpadła w panikę. Z odsieczą przybyli jej ochroniarze z pobliskiego hotelu.
Brit przeraziła się nie na żarty. Bo fan chciał za wszelką cenę dostać się do jej samochodu. Nie odstraszyły go zamknięte okna i zablokowane drzwi. Samochód cały się trząsł, kiedy mężczyzna walił w szyby.
Wystraszona gwiazda zupełnie straciła głowę. Na jej szczęście wszystko to rozegrało się rzut kamieniem od hotelu, w którym mieszkała. Gdy personel zobaczył, co się dzieje, natychmiast przybiegł i przegonił szalonego fana. A Britney mogła odetchnąć.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz