Gwiazda pojawiła się w luksusowym klubie "Element" w Los Angeles. Miała na sobie minispódniczkę i koronkową, całkowicie prześwitującą bluzeczkę. A po kilku godzinach wytoczyła się z imprezy, oblana alkoholem. Kumple wepchnęli ją do samochodu i pojechali na kolejną balangę.
A jeszcze niedawno Britney przepraszała, że widziano ją bez majtek. Bo ona przecież jest dobrą matką, a tylko odpoczywa po nieudanym małżeństwie. Ale okazuje się, że imprezki wcale nie przysparzają jej nowych fanów. Wręcz przeciwnie - wszyscy chcą, by zajęła się śpiewaniem, a nie szaleństwami w nocnych klubach. Zwłaszcza, że przez te wybryki może stracić dzieci.
Sąd w sprawie rozwodowej będzie patrzył na dobro jej synów i raczej nie będzie chciał zostawić ich z matką, która pije całe noce.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
