Źle się dzieje w małżeństwie Madonny i brytyjskiego reżysera, Guya Ritchiego. Znanej parze już od jakiegoś czasu nie wiedzie się najlepiej. A teraz piosenkarka poprosiła swoich prawników, żeby przygotowali się do jej sprawy rozwodowej.
Wszystko zaczęło się od głośnej adopcji chłopca z Malawi. Świat nie mógł wybaczyć Madonnie, że przygarnęła pod swój dach półsierotę, którą chciał się opiekować ojciec. A Brytyjczycy dodatkowo wyrzucali jej, że nie odwiedziła nawet żadnego z sierocińców na Wyspach. "Przecież mamy tyle swoich sierot" - narzekali.
Małżeństwo nie mogło znieść presji. Między Guyem a Madonną było coraz gorzej. Przestali się pokazywać razem, wreszcie poprosili o pomoc psychologa.
Ale jak donoszą dobrze poinformowane źródła, na nic się to zdało. Bo teraz piosenkarka już zastanawia się, czy nie zacząć szykować papierów rozwodowych. A sprawa na pewno nie będzie łatwa - znaną parę łączą dzieci i potężny majątek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|